Pewna osoba chciała abym poruszyła ten temat, a więc....
Na pewno Was kiedyś dopadnie. Jest to nieuniknione. ;o.
Śmierć bliskiej osoby.
Czasami nie jest taka najgorsza. Pomyślcie, jeśli bliska Wam osoba choruje i cierpi. To dla niej najlepsze jest odejście. ( nie mówię o wszystkich przypadkach, ale w większości tak jest. ) Pożegnanie się cierpieniem, bólem. Taka osoba nie chce się już męczyć i zapewne od dłuższego czasu marzy o odejściu do Boga.
Jest również śmierć, która nadchodzi niespodziewanie. Wtedy najtrudniej jest się pożegnać. Na przykład podczas wypadku. Wiele osób z grona zmarłego obwinia się. To jest nieprawidłowo, Bóg chciał mieć przy sobie tą osobę. Gwarantuje Wam że obwinianie się nikomu nie pomoże. Los tak chciał.
Płacz.
Jest jak najbardziej wskazany. Pomaga uwolnić emocje.
Nie jestem najlepsza do tego typu tematów. W każdym bądź razie, każdego z nas to czeka. <3 Więc, cieszmy sie każdym dniem.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz